Od kilku lat obserwujemy rosnące ceny w Zakopanem. Wcześniej płaciliśmy mniej za noclegi. Właściciele hoteli, pensjonatów tłumaczą, że muszą odnosić ceny, bo koszty utrzymania pensjonatu rosną. Nie można nie zgodzić się z ich argumentami. Na przykład jeszcze kilka lat temu płacono w Zakopanem około złotówkę za chleb, dzisiaj już na przykład o pięćdziesiąt groszy więcej. Ci, którzy oferują śniadanie i swoim turystom w pensjonatach nie mogą inaczej pokryć tej różnicy w cenach utrzymania jak w podnoszeniu cen za noclegi. Trudno żeby ci, którzy oferują noclegi dopłacali do jedzenia swoich klientom. Na ceny za nocleg składają się częściowo opłaty za prą, za gaz, jeśli turyści korzystają z kuchni w pensjonatach, albo zamawiają wyżywienie, wywóz śmieci, kanalizację i ogólnie utrzymanie łazienki, podatki od nieruchomości, wodę, ropę opałową, żywność, środki czystości, pensje pracowników, jeśli pensjonat jest większy i zatrudnia dodatkową pomoc. Wreszcie wynajmowanie noclegów musi się opłacać.